THE LOOK: PRZEDWIOŚNIE W MIEJSKIM STYLU
jacket & jeans // kurtka i dżinsy – H&M
bag // torebka – Zara
ankle boots // botki – H&M
earrings // kolczyki – Monica Vinader
Po zimie zawsze przychodzi u mnie ten moment lekkiego przesytu czernią. Wszystko wydaje mi się zbyt oczywiste. Dlatego, kiedy temperatury robią się przyjemniejsze, coraz chętniej sięgam po biele, beże czy jeansy w klasycznym, niebieskim odcieniu, które od razu dodają stylizacjom lekkości. Chociaż na co dzień raczej rzadko noszę kolory (niezbyt dobrze się w nich czuję), pokaz Diora AW 26/27, który odbił się szerokim echem, przypomniał mi o zieleni, którą bardzo lubię, ale z jakiegoś powodu wracałam do niej najczęściej wiosną. I nie mówię tutaj o tej oczywistej, wiosennej, tylko bardziej stonowanej – szałwiowej, oliwkowej, trochę „przygaszonej”. Zresztą nie bez powodu…
Cała sceneria pokazu była inspirowana ogrodem – i to nie byle jakim, bo nawiązującym do impresjonistycznych obrazów Moneta. Szklarnia zbudowana wokół stawu, nenufary unoszące się na wodzie, miękkie światło i ta lekko rozmyta atmosfera… wszystko to sprawiało, że ten pokaz był prawdziwą ucztą dla oczu. I chyba właśnie mój ogromny sentyment do zieleni sprawił, że tak bardzo mnie urzekł. Oczywiście nie oznacza to, że wprowadzę teraz zieloną rewolucję w mojej garderobie, ale na pewno odszukam mój niegdyś ukochany sweter, który zapewne czeka gdzieś na dnie szafy :).
Zdjęcia: Julia Banduch
Ściskam!
M.







Komentarze
Prześlij komentarz